Made in China
Choć metka „made in China” nie zawsze dobrze wróży, w przypadku porcelany i jedwabiu możemy być spokojni – są dobrej jakości. Ba, dobrej to mało powiedziane. Chińczycy są specjalistami w dziedzinie produkcji jedwabiu i to, bagatela, od prawie pięciu tysięcy lat!
Według legendy tajemnicę uzyskiwania jedwabnych włókien odkryła chińska cesarzowa przypadkiem wrzuciwszy jeden z kokonów jedwabnika do wrzątku. Wiele wieków przed naszą erą Chiny miały monopol na produkcję jedwabiu, a zdradzenie cudzoziemcowi jakichkolwiek informacji dotyczących procesu produkcji tkaniny karano bardzo surowo, bo śmiercią. Na Wschodzie jednak rozgryźli tajemnicę Japończycy i Persowie. Ale i Europejczycy nie dali za wygraną, choć łamigłówka zajęła im trochę czasu.
Dopiero około 550 roku dwum mnichom udało się poznać skwapliwie chroniony sekret i przekazać go do Konstantynopola. Był to bardzo ważny politycznie przełom: tkanina jedwabna, przewożona z Chin jedwabnym szlakiem między innymi przez Bizancjum była w Europie towarem niezwykle rzadkim i ekskluzywnym, za który płacono bajońskie sumy, dlatego cesarzowi Justynianowi ogromnie zależało na tym, by posiąść wiedzę dotyczącą hodowli jedwabników i produkcji materiałów. Około X wieku u wybrzeży Morza Egejskiego założono w końcu warsztaty i zaczęto kultywowac sztukę tkania ze szlachetnych włókien. Powstawały tam dzieła przedstawiające całe sceny rodzajowe, czy specjalnie haftowane orientalne wzory. Stopniowo wiedza i umiejętności dotyczące produkcji jedwabiu przenikały na zachód: na Sycylię, do Hiszpanii i Włoch w XII wieku, do Francji w XIII, a od XVII wieku rozpowszechniły się na całą Europę.
Do dziś najlepsze wyroby z jedwabiu pochodzą w Chin, ale bogatą gamę ubrań z domieszką jedwabnych włókien kupimy w wielu butikach w Polsce. A warto, bo ten cudownie delikatny materiał jest zarówno przyjemny w dotyku jak i bardzo efektowny.
Zobacz również:
Copyright @ 2010 milord.net.pl