Keep breathing
Dziś Madonna prezentuje go jako ekscntryczny a seksowny element stroju. Kiedyś był przyczyną nie tylko omdleń, ale i trwałych deformacji żeber, zmniejszenia objętości płuc i przemieszczeń narządów prowadzących niekiedy do krwotoków wewnętrznych.. Straszne? Cóż, jak głosi stare porzekadło - dla urody trzeba cierpieć.
Gorsety znane były już podobno w starozytności. Zarówno damskie jak i męskie miały służyć poprawie wyglądu sylwetki, wysmukleniu talii. Właściwa jednak historia gorsetu rozpoczyna się w średniowieczu, gdy rozpowszechnił się jedwab i trzeba go było podtrzymywac na fiszbinach.
W XIV wieku gorsety szyte są z różnych materiałów, głównie lnu, bawełny i zdobywającego coraz większą popularność, wspomnianego już jedwabiu. Fiszbiny wykonywane były z kości lub prętów. Znaczącą ewolucję przeszedł w XVI wieku, gdy moda nakazywała pogłębić w nim dekolt i wydłużyć talię. Na dworze Katarzyny Medycejskiej obowiązkiem kobiet było posiadanie talii nie grubszej niż 13 cali, czyli około 33 centymetrów. W XVII i XVIII wieku zaczęto przywiązywać większą wagę do wykonania fiszbin. Powstawały zarówno z drewna czy metalu, jak i z kości słoniowej, a w XIX wieku nastała moda na sute ich ozdabianie, choć co do centymetra były zasłonięte sukniami. Po raz kolejny wydłużone i jeszcze mocniej sznurowane miały wyraźnie uwydatniać biust. Przełom XIX i XX to gorsety sięgające aż do połowy bioder, by dodatkowo spłaszczać brzuch. Paradoksalnie z pomocą kobietom przyszła pierwsza wojna światowa, która w ramach dziejowej zawieruchy pomogła w emancypacji kobiet. Po jej zaończeniu gorsety zaczęły powoli odchodzić w niepamięć zastąpione o wiele wygodniejszymi i zdrowszymi biustonoszami.
Dziś gorset nie uwiera i nie więzi, a jest jedynie ekskluzywnym elementem bielizny ubieranym wedle uznania kobiety. Ładnie wykończony pomaga delikatnie wymodelować sylwetkę, wygodny i zakładany okazyjnie nie wywiera żadnego ujemnego wpływu na zdrowie - jedynie cieszy oko.
Zobacz również:
Copyright @ 2010 milord.net.pl