Henry Ford zwykł mawiać, że jego samochody można zmówić w dowolnym kolorze, pod warunkiem, że będzie to czarny. Magazyn Vogue „Fordami” nazwał więc i uniwersalne w swej prostocie „małe czarne”. Coco Chanel wprowadzając te sukienki do świata mody doskonale wiedziała, że przyjmą się w szerokich kręgach. Co tak zniewalającego jest w czerni, że od dawna jest ubóstwiana przez kreatorów mody i zwykłych śmiertelników?
Czerń jest niewątpliwie kolorem odpowiednim na każdą okazję. Czarny golf założony do pracy, czarne spodnie do teatru, czy czarny żakiet na przyjęcie – będą pasowały idealnie. Jest to jeden, o ile nie jedyny kolor, który nie wychodzi z mody i pasuje właściwie każdemu niezaleznie od typu urody, wieku i płci.
Oprócz tego, że jak wszyscy wiemy ma magiczne właściwości wyszczuplające, to również dodaje nam powagi i sprawia, że wzbudzamy w ludziach, wśród których przebywamy większy respekt, szacunek. Podobnie rzecz ma się i z granatowym, nie bez powodu przecież znacząca część mundurów i służbowych uniformów jest w tych właśnie dwóch kolorach. Pomagają one zdobyć zaufanie rozmówcy, ponieważ wskazują na naszą stateczność, odpowiedzialność i kompetencję. Ubrani w czerń sprawiamy również wrażenie bardziej niezależnych i zdystansowanych.
Czarne ubrania możemy nosić przez okragły rok. Choć niekoniecznie sprawdzą się w czasie bardzo upalnego lata, to nawet podczas skwarnych lipcowych popołudni możemy postawić na czarne dodatki. Na przykład biżuteria z onyksu ładnie podkreśli naszą opaleniznę, doda głębi spojrzeniu, a całej osobie aury tajemniczości.
Nie należy więc obawiać się czarnych ubrań. Jeśli dobrze się w nich czujemy, podkreślajmy nimi swój seksapil i cieszmy się z wysmuklonej optycznie sylwetki. Najwięksi świata mody od dziesięcioleci utrzymują zdanie, że w czerni każdemu do twarzy!
Zobacz również:
Copyright @ 2010 milord.net.pl