Beż, to jeden z kolorów, które pozostają zawsze modne i zawsze odpowiednie. Delikatny, romantyczny, a przy tym elegancki – lubiany w kręgach dyplomacji i często widywany na pokazach haute cuture. W czym tkwi jego tajemnica?
Stonowany, subtelny, nie narzucający się. Beżowy to kolor, który nie stara się grać pierwszych skrzypiec, nie zwraca uwagi na siebie, a jedynie podkreśla naturalne piękno osobry go noszącej. Czasami tworzy się z jego udziałem minimalistyczne, monokolorystyczne kompozycje, w których wyraziste są jedynie faktury. Często też służy stylistom za tło dla bardziej krzykliwych elementów stoju, a do tego jest szalenie twarzowy.
Wielbiciele beżu kochają go właśnie za tę wszechstronność i elastyczność. Pasuje do wszystkiego i w zasadzie nie wychodzi z mody. Spokojny i dyskretny wprowadza poczucie harmonii, ale trudno posądzić go o monotonię – mamy przecież do wyboru odcienie kawy z mlekiem, cappuccino, toffi, karmelu, pudru, kremowy beż, zbliżony do ecru czy do miodowego...
Jego wielką orendowniczką była Coco Chanel, dla której stał się niemal synonim elegancji. Kiedy legendy świata mody stawiają na klasykę, warto słuchać ich głosu i pójść w ich ślady. W tym sezonie mamy po temu szczególną okazję, bo zainspirowane kolekcjami wiodących domów mody – między innymi Celine, Sophia Kokosalaki, Dolce & Gabbana, DKNY, Gucci, Givenchy i Prada - na beż postawiły już takie marki jak H&M czy Zara.
W czasie jesienno-zimowych zakupów będziemy więc mogły wybierać do woli spośród ubrań w tym właśnie kolorze. W zestawieniu ze złotymi dodatkami ‘wielbłądzi’, jak nazywają go projektanci będzie się prezentował doskonale, a poza tym - odmłodzi. Rozsmakujmy się więc w szlachetnym beżu i bawmy się odcieniami, fasonami, tkaninami.
Zobacz również:
Copyright @ 2010 milord.net.pl